We wcześniejszym poście pisałam wam o najnowszym podkładzie Lancome i chęci przetestowania.
Próbkę podkładu w kolorze 01 beige albatre otrzymałąm w drogeri Douglas.
Cóż mogę powiedzieć...
Podkład jest świetny, jest lekki, jak druga skóra, jak to moja mama stwierdziła,że w ogóle nie wyglądam jakbym miała podkład na twarzy jest tak naturalny. Faktycznie podkład daje rozmyty efekt.
Jednym słowem jest to photoshop w płynie :)
Cera jest wypoczęta, gładka , daje pół matowe- satynowe wykończenie, krycie lekkie do średniego, dlatego wymagana jest zadbana cera... Konsystencja jest bardzo płynna,prawie jak woda :).
Podkład konsystencją i efektem na twarzy przypomina mi bardzo Loreal Nude Magique eau de teint ( niedostepny jeszcze w Polsce, jedynie na allegro).
Jednak Lancome wypada lepiej jeśli chodzi o trwałość i efekt koncowy, niestety Loreal ustępuje Lancome... a szkoda ,bo różnica w cenie jest spora... Jednak na dzień dzisiejszy nazwałabym go jego tańszym odpowiednikiem.
Miracle eau de teint jest idealny na lato,więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, polecam!!
Ja sama być może się zaopatrzę w ten podkład, jednak wyczekuję jeszcze premiery podkładu Chanel Perfection Lumiere Velvet,
który ma wyjść w kwietniu, o ile się nie mylę? Słyszałyście o nim?

ja rowniez bylam w Douglasie jakies 2 dni temu i pytalam sie o ten podklad to jeszcze nie maja,ale pani mi powiedziala,ze jakos w tym albo w przyszlym tyg ma przyjsc :) nie moge sie doczekac :))
OdpowiedzUsuń